Kim jesteś – Republikaninem czy Demokratą?

Ileż to razy czytamy, słyszymy a nawet rozmawiamy o zbliżających się wyborach w USA, kontrowersyjnych nominacjach czy po prostu codziennych kłótniach pomiędzy dwiema najważniejszymi tam partiami – Demokratami a Republikanami. Uczone i akademickie dyskusje o współczesnej amerykańskiej polityce zagranicznej można spostrzec w szkole, na ulicy a nawet w pubach i dyskotekach.

Na pewno też i ty sam, często zadawałeś sobie pytanie, na kogo byś zagłosował i jakiej opcji politycznej byłbyś bardziej przychylny, gdybyś stał się obywatelem USA?

Powiedzmy sobie jednak szczerze, że mało kto tak naprawdę wie, o co dokładnie chodzi w sporach pomiędzy Demokratami a Republikanami oraz stojącymi za tym wszystkim nominacjami sędziów Sądu najwyższego, poprawkami do Konstytucji oraz czerwonymi lub niebieskimi krawatami zwolenników.

Różnice są często głębokie i sięgają najgłębszych fundamentów, na których obie partie zostały wzniesione, a historia obu stronnictw jest bogata, bowiem Partia Republikańska, zwana potocznie Grand Old Party (GOP) powstała w 1984 roku, natomiast Democratic Party jeszcze dawniej, bo w 1792.

 Wedle najprostszej definicji Demokratów nazwać możemy lewicą lub centrolewicą, zaś Republikanów prawicą lub centroprawicą. Jest to jednak klasyfikacja bardzo uproszczona i stworzona na potrzeby współczesnego Europejczyka; co bowiem jest lewicą na Starym Kontynencie, może być często prawicą w USA i odwrotnie.

 Prawicowość Partii Republikańskiej związana jest przede wszystkim z filozofią wolnego rynku, swobody gospodarczej oraz silnej roli prawa. Lewicowość Partii Demokratycznej zaś, opiera się na idei ochrony praw wszystkich obywateli i pozytywnej roli państwa w rozwiązywaniu problemów społecznych.

Jeśliby zaś próbować określić obie frakcje za pomocą „słów-kluczy”, to dla Demokratów najważniejsze określenia byłyby następujące: odpowiedzialność społeczna, równość, pluralizm kulturowy, liberalizm społeczny, pomocniczość państwa oraz ograniczenia w posiadaniu broni palnej. Dla Republikanów natomiast „słowa-klucze” to: wolny rynek, ochrona prawa własności i jednostki, sprawiedliwość, odpowiedzialność jednostki, rodzina oraz prawo do posiadania broni dla każdego.

 Oczywiście rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana i w obu ugrupowaniach można spotkać polityków o mniej lub bardziej konserwatywnych czy liberalnych zapatrywaniach. Działaczy o poglądach reprezentujących tendencje odmienne od głównej, nazywa się centrystami lub RINO – Republican In Name Only (w przypadków Republikanów) i DINO – Democrat In Name Only (w przypadku Demokratów).

Znanym przykładem RINO jest np. burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg, który jako Republikanin jest zwolennikiem prawa do przerywania ciąży oraz przeciwnikiem kary śmierci czy też były sekretarz stanu USA Colin Powell, który nie zgadzał się z wieloma aspektami polityki zagranicznej ostatnich republikańskich administracji.

Prominentni przedstawiciele DINO, to chociażby senator Mary Lindrieu z Luizjany, która popierała najbardziej konserwatywne nominacje prezydenta Busha w skład federalnych sądów apelacyjnych czy też senator Ben Nelson z Nebraski oraz były gubernator Pensylwanii Robert. P. Casley, przeciwnicy prawa do aborcji.

Chociaż członkowie obu partii nie zawsze są jednomyślni w swoich poglądach, to generalnie można stwierdzić, że Demokraci związani są bardziej liberalizmem społecznym, natomiast Republikanie z liberalizmem ekonomicznym. Co oczywiście nie przekreśla konserwatywności na inne kwestie.

Aby zbytnio nie komplikować powyżej charakterystyki dwóch najważniejszych ugrupowań politycznych w Stanach Zjednoczonych, warto jeszcze wspomnieć o sposobie interpretacji Konstytucji przez sędziów Sądu Najwyższego oraz wizji polityki zagranicznej.

Jeśli chodzi o jurysprudencję, to zawsze stanowiła ona jeden z najważniejszych trzonów funkcjonowania USA jako państwa. Stopień poszanowania prawa często stanowi o „prawdziwej amerykańskości” oraz definiuje sposób zapatrywania na politykę.

Sama Konstytucja Stanów Zjednoczonych, traktowana zaś jest jako swoiste sacrum, zresztą nie powinno to zbytnio dziwić, skoro była to pierwsza ustawa zasadnicza świata, stworzona w 1787 roku. Od czasu jej powstania do tego najważniejszego aktu prawnego wprowadzono 27 poprawek, a ratyfikacja niektórych z nich trwała nawet 200 lat.

 Zadaniem Sądu Najwyższego jest zagwarantowanie, że wszystkie działania władzy wykonawczej i ustawodawczej są zgodne z Konstytucją Stanów Zjednoczonych, zaś jego rola w amerykańskim życiu politycznym jest ogromna.

Dla przykładu, do Sądu należą decyzje w tak kluczowych sprawach jak legalizacja aborcji czy małżeństw homoseksualnych (patrz: nie związków). W 2000 roku kontrowersyjna decyzja Sądu rozstrzygnęła spór o wynik ówczesnych wyborów prezydenckich, oddając zwycięstwo George W. Bushowi.

Obecnie w skład Sądu Najwyższego wchodzi dziewięciu sędziów, i to właśnie o nich oraz stosowaną przez nich interpretację Konstytucji, toczą się największe batalie polityczne pomiędzy Demokratami a Republikanami.

Sędziowie, którzy traktują ten najwyższy akt prawny w sposób dosłowny, rygorystyczny, jak najbardziej zbieżny z jego oryginalnym założeniem i przesłaniem nazywani są konserwatystami i kojarzeni są z ruchem republikańskim. Natomiast spojrzenie bardziej progresywne, elastyczne, widzące Konstytucję bardziej jako „żywy dokument” otwarty na zmiany, związane jest z filozofią Demokratów.

Ostatnią ważną kwestią różniącą Partię Demokratyczną od Partii Republikańskiej jest polityka zagraniczna.

Demokraci dążą do zmniejszenia liczebności armii oraz polityki „rozluźnienia”. Chcą też, aby konflikty międzynarodowe rozwiązywane były przede wszystkim przez ONZ oraz inne organizacje pozarządowe. Bliska jest im też wizja globalnej społeczności oraz wiara w możliwości negocjacji i dyplomacji.

Inny punkt widzenia mają sympatycy myśli republikańskiej. Uważają oni, że ONZ oraz inne instytucje międzynarodowe nie są wystarczająco efektywne w rozwiązywaniu konfliktów. Silna armia natomiast, stanowi najbardziej skuteczny kapitał negocjacyjny, i to właśnie ona może stać na straży pokoju oraz załagodzić spory.

Podsumowując, warto zaznaczyć, że wszystkie powyższe charakterystyki mogą stanowić jedynie punkt odniesienia do głębszych dyskusji politycznych i wydawać się mogą nieco powierzchowne – z pewnością jednak niniejsza analiza wystarczy do odpowiedzi samemu sobie na pytanie: kim jestem – Demokratą czy Republikaninem?

My Europejczycy lubimy komplikować, dlatego też mało prawdopodobne, że podział taki przyjmie się i u nas. Setki istniejących partii oraz tysiące opcji politycznych na Starym Kontynencie sprawiło, że dzisiaj mało kto, idzie z radością i optymizmem do urny wyborczej.

Dlatego może warto pamiętać o starej, sprawdzonej amerykańskiej zasadzie, iż w prostocie siła.                               

©Copyright by Łukasz Mańczak

Published in: on 2009/11/11 at 17:14  Leave a Comment  
Tags: , ,

The URI to TrackBack this entry is: http://lukaszmanczak.wordpress.com/2009/11/11/kim-jestes-republikaninem-czy-demokrata/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.